Streetball (ang. street - ulica, ball - piłka) jest odmianą koszykówki, której mecze rozgrywane są na ulicznych boiskach, niekiedy także w salach. Najczęściej grających na ulicach można zobaczyć dzieciaki i młodzież, która przychodzi tu oderwać się od codzienności, zabić nudę, spotkać się z przyjaciółmi i dobrze się bawić spędzając aktywnie czas. Wielu ligowych graczy czy gwiazd NBA zaczynało swoją przygodę z koszykówką właśnie na asfaltowych boiskach. To tutaj mogli się rozwijać i nabywać nowe umiejętności, które później zaowocowały i pozwoliły na grę na wysokim poziomie.
Najbardziej charakterystyczną cechą streetballu jest to, że nie kładzie się w nim nacisku na zasady gry. To gracze ustalają reguły, według których będą grać. To, co na ligowych parkietach jest wykroczeniem, w streetballu jest czymś zupełnie naturalnym. Nie zwraca się uwagi na błędy, takie jak na przykład kroki, nikt nie liczy czasu na wyprowadzenie akcji, dopuszczalne są także faule, pod warunkiem, że nie są brutalne. W odróżnieniu od koszykówki, którą mamy okazję oglądać w telewizji, w koszykówce ulicznej mecz może rozgrywać dowolna liczba graczy w drużynie, zdarza się również rywalizacja pojedynczych zawodników, jednak aby mecz był atrakcyjniejszy i dostarczał więcej wrażeń, wskazane jest, aby w drużynie znajdowało się co najmniej kilku graczy. Nie ma też konieczności grać na dwa kosze. Jeśli ilość zawodników w drużynie jest niewielka, można grać tylko na jeden. Naliczanie punktów też jest sprawą do uzgodnienia między graczami. Nie ma również wytycznych dotyczących wymiarów boiska, na którym będzie rozgrywany mecz. Tak więc wszystkie reguły ustalają gracze przed meczem.
To, co w dużym stopniu przyciąga na trybuny rzesze fanów, są niewątpliwie tricki. Prawidłowo wykonane są bardzo efektowne i stanowią dużą atrakcję dla widzów. Często ośmieszają one przeciwnika, dezorientują go, sprawiają, że nie potrafi on zatrzymać napastnika, traci piłkę z zasięgu wzroku, stoi i nie wie co jest grane, podczas gdy przeciwnik kończy efektownie akcję. Częstym, ośmieszającym trickiem, jaki można zobaczyć na meczach streetballowych jest head-pop, polegający na odbiciu piłki od głowy przeciwnika, który próbuje nas zatrzymać.
Choć w streetballu nie obowiązują żadne ustalone reguły, często można zauważyć podobieństwo do zasad występujących w normalnej koszykówce. W ulicznym koszu, którym jest właśnie streetball większy nacisk kładzie się na akcje 1 na 1 pomiędzy napastnikiem a obrońcą. Często atakujący wykonuje liczne błyskawiczne ruchy, określane mianem wyżej wspomnianych tricków, które mają na celu zmylić przeciwnika, a jednocześnie wzbudzić respekt zarówno wśród innych graczy jak i widzów. Streetball cechują wsady, alley-oopy, a zwłaszcza wszystko to, co nietypowe i efektowne.
Naruszenie ustalonych reguł w tradycyjnej koszykówce, takie jak noszenie piłki, albo "noga" nie są brane pod uwagę w streetballu. Styl jest często elementem, który ustala co jest, a co nie jest dozwolone w grze ulicznej - jeśli to wygląda dobrze, nie jest wbrew zasadom. Można więc śmiało rzec, że streetball jest niekiedy bardziej sztuką niż rywalizacją sportową, a wygrywa lepszy artysta.
Z każdym meczem reguły znacznie się urozmaicały i urozmaicają się nadal. Niemal niezmienne pozostało jednak "dyktowanie sobie faulu". Gracz, który uważa, że był faulowany, zwyczajnie krzyczy: "Faul!", gra zostaje przerwana, a piłka wędruje do drużyny faulowanego zawodnika. Etykietą stanowionego faulu jest prawo przeciwstawienia się mu, jednak wszystko to zależy od tego, jak bardzo poważnie się gra.
Większość meczy jest rozgrywanych do 7, 10 lub 11 punktów, gdzie inaczej niż w normalnym baskecie wygląda naliczenie - celny rzut = 1 punkt, a rzut zza linii trzech punktów ceniony jest na 2 punkty. Zawodnicy często grają z zastosowaniem zasady "przewagi dwóch punków", co oznacza, że drużyna wygrywa, gdy przewaga nad drużyną przeciwną wynosi co najmniej dwa celne rzuty, lub jeden z dystansu. Mecz wtedy może wyglądać na przykład tak, że rozgrywany jest do 7 punktów, jednak wynik ostateczny wynosi 9, gdyż przewaga musi być dwupunktowa. Wyniki meczu z zastosowaniem tej zasady mogłyby wyglądać następująco: 7:5, 8:6, 9:7, natomiast gdy punktacja wynosi 7:6 lub 8:7, gra jest kontynuowana. Często w streeta gra trzech zawodników w ekipie, a cały mecz rozgrywa się na połowie boiska, tak aby zachować większy dynamizm akcji.
Niejako kolejną cechą streeta jest "podłapanie gry". Aby wziąć udział w meczu streetballowym, wystarczy po prostu udać się na uliczne boisko, wykazać się chęcią udziału, wybrać drużynę spośród przybyłych tam wcześniej zawodników i zacząć grać.
Osoba z zewnątrz powinna bliżej zaobserwować jaki właściwie jest stan rzeczy na boisku. Niektórymi obszarami gdzie zwykle pojawia się różna interpretacja reguł są:
1) noszenie piłki - czy jest dozwolony krok bez kozłowania i ile kroków więcej niż zwykle jest dozwolonych po zakończeniu kozła;
2) używanie rąk i nóg w defensywie - ile razy gracz może dotknąć broniącego i jak dużą fizyczną presję może na nim wywrzeć.
Nieodłącznym elementem streetballu - jak właściwie ogólnie mówiąc koszykówki - jest rap. Gracze zwykle należą do kultury hip hopowej, noszą luźne ubrania, używają slangu, którym posługuje się cała nacja fanatyków hip hopu. Często podczas meczów streetballowych można usłyszeć w tle właśnie rap, a MC, który zajmuje się oprawą muzyczną podczas meczu streeta zwykle relacjonuje przebieg gry. Nierzadko jest on przyjacielem zawodników i za pomocą mikrofonu oddaje atmosferę gry fanom. Dlatego właśnie koszykówka tak bardzo jest nasiąknięta kulturą hip hopową. Zapewne tak dobrze współgra z koszykówką, gdyż podobnie jak ona, rap rozwijał się na ulicy. Nie tylko wielu koszykarzy słucha rapu, ale wielu raperów gra w kosza. Czasem nawet w teledyskach pojawia się motyw koszykówki. Ogólnie rzecz biorąc, raperzy i koszykarze to jedna wielka rodzina. Koszykarze zapraszają znajomych raperów na mecze, raperzy zapraszają graczy do swoich teledysków. Nagranych zostało także wiele utworów, które powstały głównie na potrzeby streeta. Dość duży bagaż muzyczny ma najbardziej popularna ekipa ulicznego basketu - And1, która oprócz niezłego widowiska, serwuje nie gorszą oprawę muzyczną. W Polsce, co raz większą renomę mają turnieje streetballowe, mające charakter wielkich imprez, gdzie równolegle odbywa się koncert czołowych polskich raperów i turniej streeta. Dzięki temu koszykówka trafia do szerszego grona ludzi, co na pewno pozytywnie wpływa na cały basket w Polsce.
Koszykówka uliczna nie jest jednak tak bardzo odosobniona od "normalnej" koszykówki. Kilku streetballowych graczy można ujrzeć na parkietach NBA. Należą do nich m.in. Allen Iverson, Stephon Marbury, Steve Francis czy Rafer Alston znany jako Skip To My Lou z ekipy And1.
Streetball w USA jest czymś naturalnym, w Polsce jest mniej popularny, jednak cały czas się rozwija, organizowane są liczne turnieje i coraz więcej osób jest nim zainteresowanych. Polskie boiska jeszcze czekają na swą sławę, natomiast w USA są takie boiska, które kojarzą się z ulicznymi turniejami. Należą do nich:
- RUCKER PARK, Nowy Jork - 155th Street and 8th Avenue
Rucker Park 01
Rucker Park 02
Rucker Park 03
Rucker Park 04
- THE CAGE, Nowy Jork - West 4th Street and 6th Avenue
The Cage 01
- VENICE BEACH, Los Angeles
Venice Beach 01
Venice Beach 02
- RUN 'N' SHOOT, Atlanta.
Run 'n' Shoot
Wiele streetballowych drużyn kręci krótkie filmy, w których można sprawdzić ich umiejętności, obejrzeć najciekawsze momenty z turniejów czy zobaczyć wykonanie niektórych tricków. Największą popularnością cieszą się oczywiście mixtape'y And1, w których można podziwiać wyczyny najlepszej streetballowej drużyny świata. Jednak można także obejrzeć, jak radzą sobie inni streetballerzy i sprawdzić takie mixtape'y jak Notic, EBC czy Mecca.
Podsumowując, można chyba śmiało rzec, że u podstaw dzisiejszej koszykówki, którą gra się na ligowych parkietach, leży streetball. To od ulicznych boisk zaczynali najlepsi dziś koszykarze, to tutaj rozwija swą pasję młodzież, której część trafi z pewnością na parkiety klubów. To jest właśnie to, czemu można oddać całego siebie, to jest coś co łączy różnych ludzi. Te słowa mogą to chyba w pełni wyrazić: "Bez miłości streetball nie ma wartości. Powód, dla którego streetball jest tak lubiany, pochodzi od jednej rzeczy - miłości graczy. Nieważne, czy jesteś czarny, biały, duży, mały, facet, kobieta, wysoki czy niski. Możesz pochodzić z kompletnie odmiennej kultury, państwa, czy religii, gdy wchodzisz na boisko, to w ogóle się nie liczy."
źródło: http://en.wikipedia.org/ i wiedza własna
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|