To stare powiedzenie ma w sobie wiele prawdy, jednak co się stanie wtedy gdy mistrzowi zabraknie chęci do gry? Odpowiedź jest prosta... przestanie dobrze grać. Co jednak w chwili gdy nie uczymy mistrza tylko zwykłego młodego człowieka i kiedy temu młodemu człowiekowi zabraknie chęci do gry, treningów i koszykówki. Co będzie jak ta mająca przed sobą całe życie osoba załamie się i podda na samym początku swojej kariery, swojego życia.
1. Zrezygnuje i będzie miał zakodowane w psychice, że jest słaby albo, że jest gorszy od innych.
2. Będzie trenował, ale nie przełamie się psychicznie i jego talent się zmarnuje, a on sam będzie winił samego siebie za wszystko co mu nie wychodzi.
3. Możliwe jednak jest jeszcze ostatnie rozwiązanie, że młody sportowiec, przełamie się psychicznie i odblokuje w sobie wolę walki i mentalnie będzie nastawiony do starania się być najlepszym. Niestety, to trzecie rozwiązanie bardzo rzadko wychodzi samemu, do tego przełamania, przełomu potrzebna jest pomoc osób trzecich. Jednak taki człowiek przebywa bardzo dużo czasu w szkole i na treningach, więc rola jego rodziców jest ograniczona. Odpowiedzialność za stan psychiczny tej młodej osoby powinni przejąć po części nauczyciele rodzice, ale przede wszystkim trener.
Pytacie pewnie dla czego trener, o tuż dlatego, że przebywa bardzo długo ze swoimi sportowcami i zazwyczaj ma małą grupę osób do trenowania. Co wybitnie sprzyja poznaniu psychiki poszczególnych graczy. Dla wielu młodych sportowców trener powinien być autorytetem. Co jednak gdy trener musi zrobić aby podnieść morale zawodnika, drużyny? Po prostu powinien załatwić swoim koszykarzom cel, do którego będą dążyć. Nawet więcej powinien ustalać indywidualne cele dla zawodników i w chwili ich zrealizowania gratulować takiego sukcesu. Takie wytyczanie celów i ich nagradzanie jest znanym sposobem w psychologii. Jednak co w momencie gdy trener da za wysoko postawiony cel a zawodnik się załamie z powodu nie wykonania zadania. W tedy wystarczy pogadać w cztery oczy z taką osobą i wytyczyć jej nowy cel. Jednak takie zadania najlepiej wprowadzić na pierwszych treningach wykrystalizowanego składu. Pamiętając o tym, że każdy zawodnik powinien dostać swoje zadanie i każdy zawodnik powinien mieć szanse je zrealizować. Zadania na początek nie muszą być trudne, powinny być dobrane do poziomu prezentowanego przez zawodników i drużynę. Dobrą cechą było by szukanie błędów poszczególnych zawodników i wytyczanie im celów tak aby rozwijali coraz to nowe umiejętności.
Jednak taki sposób motywacji jest dość pracochłonny i wielu trenerów nie posiada czasu na jego wykonanie, a szkoda gdyż jest to idealny sposób na zachowanie rywalizacji i motywacji wśród koszykarzy czy innych sportowców. Młodzi ludzie bardzo cenią sobie jak ktoś zwraca na nich uwagę i za ich starania wynagradza. Jednak pamiętajmy o sposobie wypowiedzi do młodych ludzi, do nich trzeba trafić a nie... powiedzieć:
" Ty Janek ty będziesz biegał linie... wychodzi ci to słabo to twoim zadaniem jest poprawić się o 10 sekund." ta sama wypowiedź da lepszy efekt gdy zostanie wypowiedziana tak: " Chodź tu Janek na chwile... masz dobry balans ciała, dobrze zbierasz, ale kurcze chłopie wykręć lepszy czas na liniach, zobaczysz jak się poprawisz o 10 sekund to będziesz wszystkich gubił wjazdami pod kosz. A jak się przyłożysz i poprawisz się o 20 sekund to sam sobie wyobraź co ty będziesz robił z przeciwnikiem... tylko musisz się przyłożyć" .
Ta druga rozmowa jest dłuższa ale skuteczniejsza warto w drużynie "wzniecać" rywalizację między koszykarzami ale trzeba uważać aby nie doszło do wojny o pierwszą piątkę.
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
Bądź na bieżąco, czytaj blog zakłady bukmacherskie. Śledź wyniki na żywo i obstawiaj!