Kibicuje: lakers Pomógł: 1 raz Dołączył: 30 Cze 2010 Posty: 46 Zdobył 2 asyst(ę)
Wysłany: 2010-07-15, 15:13
Skończ z hejterami w każdym poście, który najeżdża na lb.
Po 2, mnie to nie zdziwi, jeśli ten pseudo 'król" nie zdobędzie mistrza ; ) Zrobili z niego medialną gwiazdkę, a tu bach, 7 lat bez pierścienia. Do tego 1st w drafcie, ok miał ciągnąć druzynę - ciągnął, ale zanim znalazł się w NBA, już był sławny, a później tylko rozbudowywano jego medialność. Taki kobe, musiał pracować na swoją markę, bo nie miał tak jak pan "super dobry" lebron, więc nie zdziwi mnie jak ten cały "king" znowu obejdzie się smaczkiem, w co bardzo wierzę
Kibicuje: lakers Pomógł: 1 raz Dołączył: 30 Cze 2010 Posty: 46 Zdobył 2 asyst(ę)
Wysłany: 2010-07-15, 16:26
oh, nie jestem sezonowcem chłopcze, kibicuje la od czasu kiedy zobaczyłem ich pierwszy mecz, czyli 2000 roku : ) Może mam się nagle przerzucić i pokochać heat? Przepraszam, ja nie z takich.
Kibicuje: A.I Pomógł: 14 razy Wiek: 17 Dołączył: 22 Sty 2008 Posty: 1402 Zdobył 59 asyst(ę) Skąd: Osiecza / Konin
Wysłany: 2010-07-15, 18:24
Nie zdziwi Cię? Widocznie nie znasz się na koszykówce i wyglądasz na pozbawionego czystej logiki, bez sentymentów skoro widząc tworzącą się potęgę nie dostrzegasz tam mistrza. Cóż.
Wade rzekł: trójka wszech czasów.
Hej, dlaczego to Ty nie zostaniesz medialną gwiazdką? Dzieje się nią ot tak? Zupełnie bez przyczyny na nastolatka skierowane są oczy całej Ameryki? Bez powodu też znajduję się on na okładach gazet w wieku 17 lat, a największe gwiazdy NBA mówią o jego wielkim talencie i wróżą mu wielka karierę? (i tak też jest). Zastanów się. Choć nie ma się tu nad czym zastanawiać bo faktem jest, że ma talent i wykorzystał go. Nie dostał tego wszystkiego za darmo, zapracował sobie na parkiecie. To Kobe harował, a Lebron wzięli do NASA, wszczepili mu kilka chipów, odpowiednio zakodowali i teraz gra jak gra, racja? Że też nie pomyślałem...
Skończyć z hejterami? A jak nazywa się takich jak Ty? Nie lubię Kobego, baa nawet bardzo, ale mam do niego szacunek bo potrafi i pokazuje to na parkiecie, a więc obiektywna opinia wygląda właśnie tak, natomiast moja niechęć jest po prostu moją niechęcią.
Kibicuje: Napisane w podpisie ...
Dołączył: 22 Sie 2008 Posty: 715 Zdobył 10 asyst(ę) Skąd: Tarnobrzeg
Wysłany: 2010-07-15, 20:52
basketball napisał/a:
oh, nie jestem sezonowcem chłopcze, kibicuje la od czasu kiedy zobaczyłem ich pierwszy mecz, czyli 2000 roku : ) Może mam się nagle przerzucić i pokochać heat? Przepraszam, ja nie z takich.
Ja na szczęście tez. Z tego co widze nie tylko tutaj ale i na innych polskich i amerykanskich serwisach, to moze i Heat zdobyli teraz (FA2010) wielu fanow, ale i ogromna ilosc wrogow. Jeśli stana w finale przeciwko Lakers to (chyba pierwszy raz) będę kibicowal "Jeziorowcom", choć mam nadzieję że w Conference Finals zmiazdza ich Bulls, ktorzy caly czas sie umacniaja i sa o krok od pozyskania J.J Redick'a. BEAT MIAMI !
_________________
Kibicuję :
ASK KS Siarka Tarnobrzeg
Prokom Trefl Sopot
Chicago Bulls
Kibicuje: A.I Pomógł: 14 razy Wiek: 17 Dołączył: 22 Sty 2008 Posty: 1402 Zdobył 59 asyst(ę) Skąd: Osiecza / Konin
Wysłany: 2010-07-15, 22:28
basketball napisał/a:
Kto powiedział, że nie mam szacunku do lebrona? Ok gra jak gra, szanuje go za to kim jest na parkiecie, ale nie lubię, za to kim jest poza nim
A kim jest poza parkietem?
Okej, może się nie podobać jego 'wszechobecność' i trzepanie za to grubej kasy, ale dopóki robi to co robi na parkiecie dopóty jak dla mnie może robić i za Orłosia w Teleexpressie. Ma kontrakt z Nike i fakt skomercjonalizowali go oni, ale i on zarabia i marka dostaje swoje, wszystko cacy.
Zrobił show w ESPN, szopka? W porządku, nie neguję takich opini. Co prawda dochód poszedł na cele charytatywne, ale nie oszukujmy się, to nie był priorytet. Taki już jest.
Jeśli nie o to chodzi to w czym rzecz?
+ polecam film More Than a Game.
_______
Rafał: 'Kiedy jesteś na piedestale ludzie otaczają cię, dopingują, ale jest też dużo ludzi, którzy chcieliby zobaczyć twój upadek ' (More Than a Game)
Rafał, ktoś powiedział, że Byki nie wrócą na tron dopóki Pippen nie będzie pierwszym trenerem.
_________________ These are my new shoes. They're good shoes. They won't make you rich like me, they won't make you rebound like me, they definitely won't make you handsome like me. They'll only make you have shoes like me. That's it.
Kibicuje: Napisane w podpisie ...
Dołączył: 22 Sie 2008 Posty: 715 Zdobył 10 asyst(ę) Skąd: Tarnobrzeg
Wysłany: 2010-07-19, 17:59
- Nie powiem jednak, że to źle, że LeBron wybrał Miami. Te dzieciaki mają teraz takie możliwości. Ja próbowałbym ich pokonać – dodał MJ.
Dużo bardziej krytyczny wobec Jamesa jest Charles Barkley. - Nigdy nie będzie Jordanem. To co zrobił pozbawia go obecności w takiej dyskusji. Może wygrywać ile chce. To nie ma znaczenia. Byłoby czymś wielkim zostać w Cleveland, być liderem i wygrać nawet jedno mistrzostwo. Teraz, bez względu na to ile w Miami wygra mistrzowskich pierścieni, Heat wciąż będą zespołem Dwyane'a Wade'a – stwierdził Barkley.
Kocham stwierdzenia Charles'a On zawsze mówi to co myśli (nie tylko On po resztą).
_________________
Kibicuję :
ASK KS Siarka Tarnobrzeg
Prokom Trefl Sopot
Chicago Bulls
Kibicuje: Cleveland Cavaliers Pomógł: 1 raz Wiek: 27 Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 160 Zdobył 10 asyst(ę) Skąd: Września
Wysłany: 2010-07-21, 20:36
Cytat:
Pewnie, że nie będzie Jordanem, będzie Jamesem.
Oczywiście uważam przejscie LBJ za słuszną decyzję choć bardzo lubilem (go w) Cavs.
Ale co do porównania z Jordanem..własnie...
James ma szanse teraz zrobić dużo jako zawodnik, ale już nie raz pisaliśmy że MJ już nie będzie i w jego przejsciu jest na to dowód. Odszedł bo sam mimo rosnacego wsparcia nie mógl dociągnąc drużyny do mistrzostwa. Zmienil drużynę żeby dostać to na co zasłużył. Zmienił numer.
Mike tego nie zrobił:)
I szacun dla Lebrona bo jest wielki i ja go uwielbiam, ale większy szacunek dla Jordana, do ktorego nie ma już kogo porównywac.
Kibicuje: A.I Pomógł: 14 razy Wiek: 17 Dołączył: 22 Sty 2008 Posty: 1402 Zdobył 59 asyst(ę) Skąd: Osiecza / Konin
Wysłany: 2010-07-21, 22:54
Miałem na myśli same personalia, tak dla ironii, ponieważ rozliczać i porównywać to można 'PO', nie teraz. A to czy będzie drugi Jordan, a raczej zawodnik tego pokroju bo rzygam wręcz atomowym porównywaniem metryk nie wie nikt, nie można tego przekreślać.
Kibicuje: Miami Heat with LBJ
Wiek: 36 Dołączył: 18 Maj 2009 Posty: 533 Zdobył 35 asyst(ę) Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-07-22, 10:24
Właśnie!
W fizyce był:
... długo, długo pierdoły o Chopinie...
... Newton...
... Einstein...
i jak to wszystko porównać... wszystko było ważne w zależności od czasu...
Porównywanie dwóch osób jest proste, ale porównywanie dwóch osobistości już nie. Żaden z nich nie mógłby być osobistością za to samo, więc musi być inny, musi się różnić, choć w tej samej dziedzinie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach