Yo.! ostatnio coraz bardziej myślę, żeby uderzyć na trening na rzeźbę, ale kompletnie nie mam pojęcia o takim treningu. Troszkę sobie czytałem na tym takim forum o treningach, nie pamiętam nazwy, ale jak zwykle tam są miliardy treningów i nie wiem, który wybrać. Macie jakieś swoje przeżycia odnośnie takiego treningu ? Jeśli macie jakiś dobry, to się możecie podzielić.
Kolejny problem to dieta przy takim treningu i spalacze tłuszczu. Żeby mieć ładny brzuszek to trzeba się tego całego syfu z brzucha pozbyć. Jak macie diete dobrą to też możecie się podzielić.
Spalacze tłuszczu - moja mam lekarz rodzinny twierdzi, że to ustrojstwo strasznie serce męczy, w sensie, że podnosi ciśnienie i serce więcej sie musi narobic. macie jakieś informacje na ten temat ?
Kibicuje: L.A Lakers
Wiek: 17 Dołączył: 12 Mar 2010 Posty: 16 Zdobył 2 asyst(ę)
Wysłany: 2010-03-18, 22:52
Wpisz w google sfd to jedno z największych for poświęconych kulturystyce tam all znajdziesz. Plan każdy powinien dostosowywać do własnych potrzeb i możliwości nikt za ciebie planu nie może ułożyć.
_________________ Practise makes perfect....
Before you can achieve you must believe !
Go Hard or Go Home !
Kibicuje: Czarniii!!!!!!!! Pomógł: 20 razy Wiek: 21 Dołączył: 07 Lut 2006 Posty: 1699 Zdobył 46 asyst(ę) Skąd: Słupsk
Wysłany: 2010-03-18, 23:17
radolus napisał/a:
Yo.! ostatnio coraz bardziej myślę, żeby uderzyć na trening na rzeźbę, ale kompletnie nie mam pojęcia o takim treningu. Troszkę sobie czytałem na tym takim forum o treningach, nie pamiętam nazwy, ale jak zwykle tam są miliardy treningów i nie wiem, który wybrać. Macie jakieś swoje przeżycia odnośnie takiego treningu ? Jeśli macie jakiś dobry, to się możecie podzielić.
błagam w wieku 16lat, robić rzeźbę. Na sfd byś został wyśmiany.
Brzuch powinieneś mieć wyrobiony od intensywnych ćwiczeń i samej gry. Do tego nigdy nie potrzebowałem dodatkowego treningu, a już na pewno do tego nie musisz podchodzić na wielkim spięciu.
Rób sobie brzuszki, pompki, ćwiczenia ogólnorozwojowe.
to tyle w temacie jeżeli chodzi o Radolusowy problem.
Teraz czym jest tzw. popularne ćwiczenie na rzeźbę?
1. Na początku idzie się na siłownie, robi się trening ogólnorozwojowy, przyswaja się technikę.
2. Następnie robi się trening siłowy.
3. Potem robi trening na masę.
4. Dopiero na koniec rzeźbimy to co mamy już wyrobione.
To taki wielki skrót. Dlatego błagam, nie mówcie o robieniu rzeźby.
Dam przykład z sfd.:
- Co mam zrobić by przytyć, być wielki, wyglądać super. Co polecacie?
- Jedz paszę dla konia, tam walą dużo hormonów, wspomagaczy itd. Dzięki temu konie są zdrowsze, silniejsze.
- Tak, tak pasza dla konia. Ew. drożdże nie bez powodu mówi się rośnij jak na drożdżach.
Kibicuje: L.A Lakers
Wiek: 17 Dołączył: 12 Mar 2010 Posty: 16 Zdobył 2 asyst(ę)
Wysłany: 2010-03-18, 23:30
co to ma oznaczać za takie odpowiedzi dziękuje ? Podałem ci najlepsza stronę o tej tematyce a ty jeszcze jakieś teksty typu "za taką pomoc dziękuje" ? . Człowieku były miliardy tematów o tym że ktoś chciał by nabrać rzeźbę bo idzie lato i chcą przypakować ( są to tak zwani sezonowcy) którzy ćwiczą jak idzie lato a jak przychodzi zimna przestają. A po drugie jak miałem ci pomóc jak nie podałeś podstawowych informacji typu waga wzrost etc ...
_________________ Practise makes perfect....
Before you can achieve you must believe !
Go Hard or Go Home !
Kibicuje: Czarniii!!!!!!!! Pomógł: 20 razy Wiek: 21 Dołączył: 07 Lut 2006 Posty: 1699 Zdobył 46 asyst(ę) Skąd: Słupsk
Wysłany: 2010-03-19, 00:33
radolus napisał/a:
ihman,
nie widze problemu. kobe za takie odpowiedzi dziękuję.
a co z tymi spalaczami tłuszczu ?
mało gram bo nie trenuje nigdzie.
Robienie rzeźby to wyciąganie idealnej sylwetki z już dużych, silnych i wyrobionych mięśni. A nie spalanie tłuszczu i zarysowanie 6-paka.
Twoja mama ma rację. Jak chcesz szybko schudnąć to ćwicz a nie od razu za jakieś suplementy i inne cuda.
Nawet jeżeli te chemiczne cuda Ci pomogą, to tak:
1. same za dużych wyników nie dają
2. i tak musisz ćwiczyć
3. i tak musisz trzymać dietę
A ta chemia poprawi Twój wynik max o kilka procent tego co byś zrobił bez niej.
Nie chodzisz na treningi, a Kyczy tak czy siak lata codziennie grać w piłkę. Też długo nie chodził na treningi.
Dalej będę się upierał, że w Twoim przypadku ogólnorozwojowy trening jest najlepszy.
Do tego wyeliminowanie "złych nawyków żywieniowych".
Nie chodzisz do klubu, a kto Ci broni iść pobiegać, pograć w basket wrócić do domu machnąć XX brzuchów i XX pompek.
Kibicuje: Miami Heat with LBJ
Wiek: 36 Dołączył: 18 Maj 2009 Posty: 534 Zdobył 35 asyst(ę) Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-03-19, 11:06
rado...
Przy rzucaniu (praktyka, praktyka, praktyka) też możesz ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć...
Masz 16lat... rób to co napisał ihman i mówi Twoja mama...
nie jedz świństw (od tego można się uzależnić, nie tyle fizycznie, co psychicznie) a i serce może nie wydolić (czy słyszałeś może o takim znanym przypadku p. Skolimowskiej)
nie ćwicz specjalnie na siłowni (przynajmniej jeszcze 2lata będziesz rósł) bo sobie przeszkodzisz w rozwoju organizmu...
Chcesz więcej ćwiczeń, więcej graj i ćwicz... ale nic nie musisz specjalnego oprócz "ogólnorozwojówki" i koszykówki
Kibicuje: osobistościom Pomógł: 2 razy Wiek: 17 Dołączył: 05 Wrz 2007 Posty: 367 Zdobył 11 asyst(ę) Skąd: UNW
Wysłany: 2010-03-19, 17:50
ihman,
tego, że nie biegam, nie powiedziałem. nie mam treningów codziennie, ale codziennie biegam. jak nie biegałem to miałem skakankę.
o spalacz tłuszczu pytam się przy okazji, bo sam nie jestem za używaniem tego, a że moja koleżanka zaczęła, nie wiem wgl. po co, to się pytam, bo sam ją od tego odwodzę.
i jeszcze może mamy inną definicję rzeźby.[to znaczy ja miałem złą definicję] chodziło mi o to, żeby mieć mięśnie w taki sposób, żeby je było widać po prostu. nie wbijać na masę ani takie te. uważam, że fajnie jest mieć przynajmniej troszkę wyrobione i widoczne mięśnie. Mogę zmienić nazwę tematu na 'co zrobić, żeby moje mięśnie było widać?' ; - )
wybaczcie, miałem ciężki wybór we wrześniu. koszykówka, w której nic nie jest pewne, czy dobre LO i jeszcze lepsze studia po, których NA PEWNO będę miał się czym zająć i niemało zarabiał. Padło na to drugie.
Cytat:
Nie chodzisz na treningi, a Kyczy tak czy siak lata codziennie grać w piłkę. Też długo nie chodził na treningi.
skoro Kyczy ma halę blisko domu i w dodatku udostępniają mu ją ludzie dobrej woli to ma supermegafajnie. sry. ja całą zimę grałem 2 razy w tygodniu po jakies 2 godziny i to wszystko. dlaczego? masz u góry napisane.
Kibicuje: A.I Pomógł: 15 razy Wiek: 17 Dołączył: 22 Sty 2008 Posty: 1411 Zdobył 59 asyst(ę) Skąd: Osiecza / Konin
Wysłany: 2010-03-19, 18:47
radolus napisał/a:
skoro Kyczy ma halę blisko domu i w dodatku udostępniają mu ją ludzie dobrej woli to ma supermegafajnie. sry. ja całą zimę grałem 2 razy w tygodniu po jakies 2 godziny i to wszystko. dlaczego? masz u góry napisane.
Nie mam hali blisko domu, a i nigdzie indziej nie udostępniają mi jej ludzie dobrej woli.
Całą zimę grałem OUT.
Nie przeszkadzała mi pogoda. Chęci, a i ją ominiesz.
Pon - pt, powrót godzina 16:30, na boisku stawiałem się o 17, zapalałem światło i grałem. Ze względu na szkołę 1h. W weekend wiadomo, siedziało się dłużej.
Powtórzę się, ale rekord tegorocznej zimy -18 stopni.
Boisko potrafiłem odśnieżać i zamiatać nawet 3x dziennie (w weekend). Co prawda nie 28x15, ale dużo mniej jednak jest miejsce do gry.
Najgorsza pierwsza tura, a więc ponad półmetrowe, zlodowaciałe zaspy. 3 dni i było okej.
Jeśli chodzi o klub - Big SB. Opisałem swoją sytuację. A w skrócie: będę grał, ale nie na tą chwilę, nie w tym momencie.
Treningi, a raczej trening bo zazwyczaj jest on jednak jeden mam też w szkole. Po nim zostaję sam na hali.
I nie piszę tego po to, aby pokazać jak to ja się staram i czego nie robię, ale w ramach wyjaśnień, dla jasności
Kibicuje: LA Lakers Pomógł: 11 razy Wiek: 17 Dołączył: 11 Cze 2008 Posty: 955 Zdobył 58 asyst(ę)
Wysłany: 2010-03-20, 11:30
Coach napisał/a:
radolus napisał/a:
czy dobre LO i jeszcze lepsze studia po, których NA PEWNO będę miał się czym zająć i niemało zarabiał.
Jakie to proste...
Co nie ?
Znam taki przypadek. Gość poszedł do świetnego liceum. Wzorowy uczeń, jego stara uczyła mnie matmy. Matura z polaka, rozszerzonej matmy, rozszerzonego angola rozszerzonej fizy i podstawowej gegry - fizę zdał na 4 a reszta matur na piątki. Mógł się dostać wszędzie gdzie chciał.
Co teraz robi ?
Zapiernicza przy budowie bloków.
_________________ "Gdzie się rodzisz nie wybierasz sam...
Ważne jak się prowadzasz, jaki masz PLAN ! "
Kibicuje: L.A Lakers
Wiek: 17 Dołączył: 12 Mar 2010 Posty: 16 Zdobył 2 asyst(ę)
Wysłany: 2010-03-20, 11:41
Jak temat o ćwiczeniach to się podłącze żeby nowego nie robić. Wiem że jest wiele teori na temat wzrostu a ćwiczeniu na siłowni, otóż za 4 miesiące będę miał 17 lat mam 190cm wzrostu i chciał bym jeszcze urosnąć a zarazem zacząć teraz ogólno-rozwojówkę. Tzn ćwiczyć po trochu wszystko biceps plecy nogi etc , mam dostęp do siłowni z basenem i moje pytanie jest następujące czy ćwiczenia ze sztangą mogą zatrzymać mój wzrost ?
_________________ Practise makes perfect....
Before you can achieve you must believe !
Go Hard or Go Home !
Kibicuje: Miami Heat with LBJ
Wiek: 36 Dołączył: 18 Maj 2009 Posty: 534 Zdobył 35 asyst(ę) Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-03-20, 14:26
KobeDoesITagain!
Moim zdaniem na wzrost (czyli żeby było go więcej) nie szkodzi siłownia...
Moim zdaniem siłownia w wieku do 17, a nawet do 19roku życia szkodzi, ale na stawy, które jak wiesz są bardzo potrzebne i to nie tylko do uprawiania sportu...
Moim zdaniem ogólnorozwojówka nie zaczyna się i nie kończy na siłowni. Są: skakanki, drabinki, materace, ściana, parkiet, chęci, pomysł oraz czas i jesteś w stanie wszystko zrobić...
I na siłowni możesz bez sztangi i dodatkowych większych obciążeń to wszystko robić, tylko że jak już tam pójdziesz, jak się napatrzysz na tych wszystkich karkowców, to spróbujesz raz, drugi i wpadniesz..., więc moim zdaniem nie idź tam, tylko wykorzystaj wszystko inne do zrobienia jak najwięcej bez dodatkowego obciążenia...
Ponieważ jest obok siłowni basen, skorzystaj z tego... a jak jeszcze do tego jest tam sauna, to możesz zrobić następująco: zapierdzielaj od brzegu do brzegu na mocnym tempie (wszelkimi sposobami ale najwięcej kraul i żaba, a jak umiesz to delfin) bez przerwy przez ok. 25÷30min. wyjdź i idź do sauny. Przy ok.100°C posiedź minimum 5min i wyjdź pod prysznic o temp. ok.28°C i tak powtórz jeszcze 2 razy i wyjdź z basenu...
Co to da? A no zwiększenie wytrzymałości praktycznie wszystkich mięśni ciała, oraz brak zmęczenia po treningu "pseudo siłowym"... co praktycznie oznacza że później możesz nawet iść na trening 2godzinny z koszykówki a po przyjściu do domu odrabiać lekcje przez 2godziny i dopiero spać i wszystko bez jakichkolwiek oznak zmęczenia...
Jest teoria taka że właściwie niektóre tylko ćwiczenia hamują wzrost np. martwy ciąg, nie wiem czy to jest prawda bo słyszałem różne historie ale wiadomo, przezorny zawsze ubezpieczony!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach