•  FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy  •  Rejestracja  •  Zaloguj  •    
     
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat :: Następny temat
Rzut do kosza
Adam 
Dobry Zawodnik


Kibicuje: LA Lakers
Dołączył: 03 Sty 2009
Posty: 211
Zdobył 2 asyst(ę)
Ostrzeżeń:
 6/3/6
Wysłany: 2010-03-11, 20:02   

Jestem leworęczny, ale zobaczę.
_________________
http://www.streetballkoscian.pl/
Sprzedam rapidshare premium 30 dni 15 zł
Daj asysta autorowi tego posta
 
Zibi#8 
rezerwowy


Kibicuje: Boston Celtics
Wiek: 15
Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 91
Skąd: Zielona góra
Wysłany: 2010-03-11, 20:05   

jeżeli lewą rzucasz to zamykasz nadgarstek w prawo
a tak po za tym to chyba wskazujący i fucker powinien być na środku piłki??
A jest jeszce możliwośc ze prawą za ługo przytrzymujesz i strącasz ją piłką w lewo
_________________
IT MAKES ME COMPLETE - Dwyane Wade
Daj asysta autorowi tego posta
 
 
kobebryant8 
SuperStar



Kibicuje: LA Lakers
Pomógł: 11 razy
Wiek: 17
Dołączył: 11 Cze 2008
Posty: 955
Zdobył 58 asyst(ę)
Wysłany: 2010-03-11, 20:56   

Mind, pewnym jest że źle układasz piłkę podczas samego wyrzutu.
I założę się o 100$ że gdy łapiesz piłkę, masz czas układasz ręce i jest niby wszystko dobrze. Jest dobrze do czasu aż wyrzucasz piłkę. Podczas wyrzutu najprawdopodobniej zmienia ci się położenie rąk. Może to wynikać z braku siły lub zbyt pośpiesznie oddawanych rzutów bądź braków w technice. Możliwe też jest opcje że za bardzo chcesz. To znaczy chcesz rzucać idealnie technicznie, łokieć idealnie wyprostowany, piłeczka idealnie ułożona, lecz taka pozycja nie jest dla ciebie wygodna i podczas wyrzutu i tak wracasz do pozycji która jest dla ciebie wygodna, wyrzucając łokieć bardziej na zewnątrz co powoduje że ostatni kontakt z piłką mają palce numer 4 i 5 licząc od kciuka w prawo w lewej ręce.

Możemy se pisać, lecz tutaj możesz pomóc sobie tylko ty. Oddaj jeden rzut tak na spokojnie, ale nie przykładaj się za bardzo. Oddaj taki zwykły rzut jak zawsze. Podczas niego myśl co może spowodować boczną rotację. Przytrzymaj rękę po rzucie i spójrz w jaki sposób układasz palce po rzucie, w jaki sposób domykasz nadgarstek, czy wykonujesz pełen wyprost ręki, jak ułożony jest łokieć względem kosza. Myśl podczas rzutu. Jeśli piłka kręci się w lewo to pomyśl co możesz zrobić aby kręciła się w prawo. Jak wymyślisz to zastosuj to i rotacja się wyrówna. Tak mi się wydaje.

Btw. Jestem SUPERSTAR ! xD hahaha :D
750 postów, ależ się dorobiłem ;)
_________________
"Gdzie się rodzisz nie wybierasz sam...
Ważne jak się prowadzasz, jaki masz PLAN ! "
Ostatnio zmieniony przez kobebryant8 2010-03-11, 21:59, w całości zmieniany 1 raz  
Daj asysta autorowi tego posta
 
hRs
Ulubieniec Publiczności


Kibicuje: Cleveland
Pomógł: 4 razy
Wiek: 17
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 361
Zdobył 37 asyst(ę)
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-03-11, 21:39   

To co kobebryant napisał jest bardzo możliwe, możliwe także jest złe ułożenie rąk - nie robisz tak jakby układu zamkniętego z łokci.
Ja Tobie bym proponował najpierw "nauczyć" się rzucać bez wyskoku. Wtedy lepiej technikę ćwiczysz.
Daj asysta autorowi tego posta
 
Adam 
Dobry Zawodnik


Kibicuje: LA Lakers
Dołączył: 03 Sty 2009
Posty: 211
Zdobył 2 asyst(ę)
Ostrzeżeń:
 6/3/6
Wysłany: 2010-03-12, 07:26   

kobebryant8, Dzięki, spróbuję zrobić jak mówisz.
_________________
http://www.streetballkoscian.pl/
Sprzedam rapidshare premium 30 dni 15 zł
Daj asysta autorowi tego posta
 
Jarek T 
Lokalna Gwiazda



Kibicuje: Miami Heat with LBJ
Wiek: 36
Dołączył: 18 Maj 2009
Posty: 534
Zdobył 35 asyst(ę)
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-03-12, 10:10   

We wtorek byłem na koszu ze znajomymi od młodości (jeszcze z rodzinnej dzielnicy); ale nie o tym nie o tym....
Jeżeli chodzi o rzuty w moim wykonaniu, to (pewnie przez długi okres przerwy, ok.2lat) mam duże braki w technice rzutu z dystansu. Wszystkie rzuty podczas tzw. "rozgrzewki" są do bani. Rzuty dystansowe z wolnej pozycji w 70% są do bani (mimo że mam duuuużo czasu). Ale rzuty przy kryciu (tzw. bezczelne z pod twarzy obrońcy) w 90% są idealne aż siatka się rwie...
Przypomina mi się okres kiedy wyleczyłem laserowo wadę wzroku (miałem -4.5 na oba oczy). Nie mogłem wtedy przyzwyczaić się do rzutów, nic nie wchodziło, bo za dużo widziałem przez co się zastanawiałem, zamiast rzucać z automatu...
I zacząłem pod koniec rzucać bez zastanowienia, czyli z automatu i? wchodziło na przyzwoitym poziomie...
więc to co mówi kobe, żeby myśleć, pewnie niektórym coś da, ale niektórym nie da nic, tylko niepotrzebne frustracje... technik rzutu jest tyle ile nas jest... ale dobre rady trzeba wyłapywać, sprawdzić na sobie, wybrać najodpowiedniejszą, stosować i grać...
_________________
jt
Daj asysta autorowi tego posta
 
kobebryant8 
SuperStar



Kibicuje: LA Lakers
Pomógł: 11 razy
Wiek: 17
Dołączył: 11 Cze 2008
Posty: 955
Zdobył 58 asyst(ę)
Wysłany: 2010-03-12, 16:16   

Jarek T napisał/a:
więc to co mówi kobe, żeby myśleć, pewnie niektórym coś da, ale niektórym nie da nic,


Moim zdaniem nigdy nie powinno się myśleć podczas rzutu.
Tylko że chcąc nie chcąc przy doborze odpowiedniej techniki musisz myśleć.

Na przykład:
Rzucam sobie z kąta 0 do kosza. Piłka ciągle uderza mi w tylną obręcz w taki sposób, że się odbija i wraca z powrotem do mnie. Kiedy zdarzy się tak raz czy 2 razy z rzędu to można pomyśleć że te 2 rzuty po prostu nie wyszły i dalej walić z automatu do skutku, ale jeżeli ta piłka odbija mi się od tej tylnej obręczy i wraca z powrotem do mnie z 10 razy z rzędu to wtedy trzeba przemyślć:
"Kurna, coś jest nie tak." <--- przykładowe sformułowanie myśli :D
I pomyśleć co zmienić:
"Skoro piłka odbija się od tylnej obręczy i wraca z powrotem do mnie to znaczy że z celnością problemu nie ma, bo piłka wraca. W takim razie w czym jest problem ? Skoro piłka odbija się od tylnej obręczy przy prawidłowej rotacji wstecznej to na 100% rzuciłem za płasko i za mocno."
później musimy się zastanowić na spokojnie:
"Co ja kurde muszę zrobić żeby piła leciała większym lobem i odrobinę lżej"
No i naturalnie po tym myśleniu rzucamy pierwszy rzut na spokojnie większym lobem - wpada czysta
rzucamy drugi raz również na spokojnie - wpada
rzucamy 3 raz też na spokojnie - siedzi
rzucamy 4 raz bez większego zastanowienia - jak siedzi to znaczy że w miarę opanowałeś automat. Wtedy oddajesz kilka rzutów z zupełnie innych pozycji i wracasz z powrotem na tamtą pozycję żeby zobaczyć czy zapamiętałeś automat. Jak trafisz to masz to ;)

Rzucamy z automatu tak jakby, lecz trzeba czasami się zastanowić jak ten automat wypracować ;)
_________________
"Gdzie się rodzisz nie wybierasz sam...
Ważne jak się prowadzasz, jaki masz PLAN ! "
Daj asysta autorowi tego posta
 
rafal723 
Moderator



Kibicuje: Napisane w podpisie ...
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 722
Zdobył 12 asyst(ę)
Skąd: Tarnobrzeg
Wysłany: 2010-03-12, 18:50   

Co do postu Kobika :D .Jeśli piłka wpada w "tylną obręcz", to JA najczęściej bardziej "zamykam" nadgarstek, przy rzucie tj.: nadaję piłce jeszcze większą rotacją. W większości przypadków to się sprawdza. Ale podkreślam JA tak robię. Co znaczy, że jeśli Tobie też to pomoże to stosuj, ale nic na siłę ... :) Kobik, jeszcze jedno: fajna myśl :D . :)

Jarek, takie pytanie "pozakonkursowe": Długo wracałeś po tej operacji do "formy" ? Pytam, bo mam na L: -2,5 P: -2 . :) Ale od Świąt Bożego Narodzenie, dokładniej to od 29 grudnia 2009r. :D noszę soczewki.
_________________


Kibicuję :

ASK KS Siarka Tarnobrzeg
Prokom Trefl Sopot
Chicago Bulls
Daj asysta autorowi tego posta
 
 
Jarek T 
Lokalna Gwiazda



Kibicuje: Miami Heat with LBJ
Wiek: 36
Dołączył: 18 Maj 2009
Posty: 534
Zdobył 35 asyst(ę)
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-03-13, 10:48   

Kobe! taaaaaaaaaaaak... myślenie ma przyszłość... ale tak jak ja, tak i Ty zdecydowanie myślenie o rzucie pozostawiamy na trening, a nie na mecz...
w meczu nie ma czasu na myślenie przy rzucie... trzeba pomyśleć przed rzutem "czy warto schrzanić, czy nie lepiej dograć", lub po rzucie "o nie już więcej przez 5min nie rzucam tylko dogrywam"...
A resztę, czyli co robić (a raczej jak myśleć) na treningu, "PRZEPIEŁKNIE" opisał powyżej Kobe...

rafal... nie wiem czy gdzieś już tego na forum nie pisałem, ale: po pierwszej operacji (wtedy stosowano metodę najpierw jedno oko, 3miesiące później drugie) oko w moim przypadku leczyło się tydzień (lekarz prowadzący nie mógł uwierzyć) więc drugą operację miałem już po miesiącu... w rezultacie zamiast półrocznej przerwy (tak zakładałem) miałem przerwy raptem 2miesiące... ale dochodzenie do poziomu gry z przed operacji trwało około roku. niestety podczas bezruchu na czas leczenia oczu nie mogłem trenować w żaden sposób. Później pierwsze moje zbijanie wagi, dojście do formy fizycznej, dojście do formy technicznej... chwila gry na wysokim poziomie i ............... koniec kariery.....
_________________
jt
Daj asysta autorowi tego posta
 
rafal723 
Moderator



Kibicuje: Napisane w podpisie ...
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 722
Zdobył 12 asyst(ę)
Skąd: Tarnobrzeg
Wysłany: 2010-03-13, 11:16   

Aha, czyli stosunkowo, lepiej "zrobić to" po zakończeniu kariery, a grać w soczewkach jeśli mam taką możliwość.
_________________


Kibicuję :

ASK KS Siarka Tarnobrzeg
Prokom Trefl Sopot
Chicago Bulls
Daj asysta autorowi tego posta
 
 
Jarek T 
Lokalna Gwiazda



Kibicuje: Miami Heat with LBJ
Wiek: 36
Dołączył: 18 Maj 2009
Posty: 534
Zdobył 35 asyst(ę)
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-03-13, 18:27   

Nic ponad opis mojego przypadku nie mogę i nie chcę mówić...
Każdy musi podejmować decyzje sam...
_________________
jt
Daj asysta autorowi tego posta
 
ihman 
Redaktor



Kibicuje: Czarniii!!!!!!!!
Pomógł: 20 razy
Wiek: 21
Dołączył: 07 Lut 2006
Posty: 1699
Zdobył 46 asyst(ę)
Skąd: Słupsk
Wysłany: 2010-03-16, 14:43   

Póki co to jesteście za młodzi na takie operacje.
Po drugie, ta operacja jak każda może nie wyjść. Ryzyko trzeba brać pod uwagę.
_________________
www.visage.slupsk.pl || www.antiksawa.pl || www.scscena.pl

Naucz się podstaw, magia przyjdzie sama.
Daj asysta autorowi tego posta
 
Jarek T 
Lokalna Gwiazda



Kibicuje: Miami Heat with LBJ
Wiek: 36
Dołączył: 18 Maj 2009
Posty: 534
Zdobył 35 asyst(ę)
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-03-16, 21:24   

W przypadku laserowej korekcji wady wzroku ryzyko wynosi 0.001%...
przynajmniej w moim przypadku tylu badań co zrobiono mi przed tymi operacjami nie zrobiono mi chyba w sumie podczas całego życia, a nie jedno przeżyłem...
Wiek: odpowiadam, od 16÷80 roku życia można robić te operacje... dopuszczano od czasu do czasu do operacji młodszych ludzi, ale nigdy starszych...
_________________
jt
Daj asysta autorowi tego posta
 
KobeDoesITagain 
junior



Kibicuje: L.A Lakers
Wiek: 17
Dołączył: 12 Mar 2010
Posty: 16
Zdobył 2 asyst(ę)
Wysłany: 2010-03-16, 21:32   

A jaką wadę miałeś jeśli można wiedzieć ja mam astygmatyzm i niedowidzenie i powiedzieli mi że od 21 roku zycia moge bo wtedy oko przestaje rosnąć. Jak narazie w okularach gram.
_________________
Practise makes perfect....
Before you can achieve you must believe !
Go Hard or Go Home !
Daj asysta autorowi tego posta
 
badzio 
Dobry Zawodnik


Kibicuje: Anwil! - Flash
Wiek: 16
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 250
Zdobył 3 asyst(ę)
Wysłany: 2010-03-16, 21:48   

Cytat:
Przypomina mi się okres kiedy wyleczyłem laserowo wadę wzroku (miałem -4.5 na oba oczy).

lenistwo nie zna granic ;/ 8 postów wyżej...
_________________
Nie przegrywa ten kto upada, tylko ten kto się nie podnosi.

"Moja wiara jest silniejsza od wszelkich wątpliwości" - Dwyane Wade
Daj asysta autorowi tego posta
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template bball v 2.0 by e-coach.pl team

Gwizdek.pl - nasz dźwięk w internecie

Zakłady Bukmacherskie
Strona wygenerowana w 0,5 sekundy. Zapytań do SQL: 13