Nie wiem czy wy też tak to widzicie, ale początek "królowania" LeTraina to koniec pewnej ery w koszykówce. LeBron zapoczątkował ere koszykarzy-czołgów, nie posiada on skilla overall na poziomie Kobego, czy Melo, albo nawet Duranta. Trochę taki z niego Pudzian koszykówki - smutne.
Kibicuje: A.I Pomógł: 15 razy Wiek: 17 Dołączył: 22 Sty 2008 Posty: 1410 Zdobył 59 asyst(ę) Skąd: Osiecza / Konin
Wysłany: 2010-01-31, 12:42
Ale kuje jak nikt! I dla mnie to jest najważniejsze.
Atleta jakich mało przez co trudno mu ruszać się jak Sauce bądź Silk z AND1 Team, ale niszczyć niekiedy taką taką prostą to jest coś.
Lubię finezje, on nie dostarcza jej wiele, ale dalej strasznie podoba mi się jego gra i jak widać nie tylko mi.
Godnym przyrównania do Jamesa jest tylko i wyłączenie Bryant, nikt więcej.
Co do OVR, wystarczy spojrzeć na statystki, kłamią? A co buduje statystki, a więc moc zawodnika? Poszczególne skille.
Era czołgów? Jest LeBron, jest reszta. Jeden zupełnie różny od drugiego. Więc co w tym smutnego? A jak grać, co grać zależy tylko i wyłączenie od zawodnika.
Kibicuje: Młodym zdolnym Pomógł: 17 razy Wiek: 27 Dołączył: 12 Wrz 2008 Posty: 1018 Zdobył 62 asyst(ę) Skąd: Kartuzy
Wysłany: 2010-01-31, 13:44
Przed LeBronem było już kilku strongmanów. Przede wszystkim Karl Malone i Shawn Kemp, ale byli i inni ot choćby Dennis Rodman, David Robinson, a największym koksem ligi był chyba Jason Caffey z Chicago.
_________________ OBÓZ KOSZYKARSKI www.basketcamp.pl OBÓZ KOSZYKARSKI
Pudzian koszykówki...widzisz jego bicepsy a nie widzisz tego co czyni go wielkim-atletyzmu.
To że byk z niego to jedno a to że ma siłę naginać cały mecz to drugie. Że nie idzie go zatrzymać bo jest dobrze zbudowany? Żadnemu graczowi przepisy nie bronią chodzić na siłownie miałby niby ważyć 67 kilo i zdobywać punkty wykonując potrójny rytberger miedzy obrońcami? Woli trzymać się torów i iść na kosz jak lokomotywa.
Mało finezyjne? Może.
Destrukcyjne, porywajace i skuteczne! Napewno!
Kibicuje: Miami Heat with LBJ
Wiek: 36 Dołączył: 18 Maj 2009 Posty: 534 Zdobył 35 asyst(ę) Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-02-01, 09:52
Niby racje macie wszyscy z tej strony...
Ale jak ja zobaczyłem jego blok z przed 3dni gdzie: koleś (nazwijmy go X), którego czapował wyszedł w gorę z jednej strony trumny a LBJ z drugiej (jakieś 2.5m od X-a) i zdążył X złapać po stronie obręczy X-a... niewiarygodne...
Jego atletyzm może nie jest tak porywający dla kobiet jak choćby Howarda, ale w przeciwieństwie do niego nie przeszkadza mu być koszykarzem kompletnym...
Poza tym dlatego LBJ, mimo wieku i braku pierścienia już jest LBJ'em a nie drugim MJ, Malonem, Magikiem lub innym...
Kibicuje: Miami Heat
Wiek: 13 Dołączył: 03 Sie 2009 Posty: 40 Zdobył 1 asyst(ę) Skąd: Gorzów Wielkopolski
Wysłany: 2010-02-02, 21:38
Największe szanse mają KB i LBJ- ale mam przeczucie że wygra ten drugi, nie wiem dla czego. Ja osobiście bardzo lubię Dywane'a, Miami mu przeszkadza? Według mnie nie, jakby mu przeszkadzało to już dawno szukał by innego klubu, a jednak siedzi tam od początku kariery. Cenię zawodników którzy nie zmieniają klubów jak skarpetek- to o czymś świadczy o szacunku dla kolegów kibiców i samego siebie. Podoba mi się gra heat statystyki też mają dobre, a jednak czegoś im brakuje.
A szanse na MVP dla Flasha są niestety małe, lecz dla mnie, w mojej osobistej klasyfikacji razem z Nashem i MJ'em są najwyżej. Wade ma ma w swojej grze coś takiego, co sprawia że każde jego punkty zdobyte w jakikolwiek sposób, budzą we mnie niejaki zachwyt. Jest zawodnikiem kompletnym drybling, dystans, szybkośc(nie działa mi alt przy literce "c").
Potrafi bardzo efektownie zakończy akcję jak i poszanowac kolegów podając im nawet gdy może wykona samotny rajd w stronę kosza, jest też silnym zawodnikiem- w tamtym miesiącu był w jakimś topie na 1 miejscu, kiedy rozpędził się i w locie powalił na ziemię centra(bodajże z charlotte bobcats). I co ważne potrafi w jednej akcji złączyc te elementy i zamienic je na punkty zdobyte efektywnie, efektownie.
Ufff.... skończyłęm za dużo zalet ma ten D-Wade żeby o nim pisac
D-wade i KB maja male szanse, bo LeBron jest nagłaśniany i wokół niego stwarza się otoczka medialna Nie mówię, że Kobe nie jest medialny, ale LeBron jest jednak bardziej.
Kibicuje: Alex Harris
Wiek: 12 Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 6
Wysłany: 2010-03-10, 19:51
Napewno MVP zostanie Lebron James.Tu nie ma nawet cienia konkurencji.A może Durant ? Wade? A może Kobe się wybije?! Najbardziej Defensywnym zawodnikiem w NBA?Tu chyba też tylko jeden faworyt w postaci Dwighta Howarda.Moze mu jedynie zagrozić Andrew Bogut bo Camby to już nie ugra.Albo inny wariant Wade dobije do 6 zbiórek na mecz co jest możliwe i srednia blk zostanie na poziomie 1,2 i dalej utrzyma prawie 3 przechwyty na mecz (śr.2,7) To wyjdzie srednia w defensywie 6zb, 2,7 przech, 1,2blk co przy srednich Howarda 14zb,2blk 0,3 przech może wygląda marnie ale przypomnijmy że dzieli ich 20 centymetró co też idzie pod uwage
P.S Krystian 7 twój avatar tak mi sie spodobał ze też se taki zrobiłem
P.S 2 Po cichu licze że mistrzostwo zdobędą moji ulubieńcy Miami Heat
Ja też chciałbym widzieć Miami z największym trofeum, jednak nie oszukujmy się - drużyna, która bez Wade'a ma trudności z rozegraniem piłki ma małe szanse na dostanie się do finałów.
Moim zdaniem MVP zdobędzie Lebron James, ze względu na jego poziom gry i charyzme (Ludzie go poprostu lubią). Clevland gra bardzo dobrze w tym sezonie, a co za tym idzie ma wieksze szanse niż Dwayne Wade, któremu nic nie brakuje do zdobycia MVP, ale ma poprostu słabszy zespół.
Kibicuje: Cleveland Cavaliers Pomógł: 1 raz Wiek: 27 Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 160 Zdobył 10 asyst(ę) Skąd: Września
Wysłany: 2010-04-02, 10:58
max napisał/a:
Moim zdaniem MVP zdobędzie Lebron James, ze względu na jego poziom gry i charyzme
No sory panowie ale ja juz dawno temu jako pierwszy postawilem stowe na LBJ-a. I chyba nie ma juz co do tego dyskusji. Kobe dostal zadyszki, D12 odpuscil na rzecz druzyny, Wade przycichl-tak wyglada wyscig do MVP. Jeszcze Melo sie tu pokazuje, Ale raz na 5 meczy to nie to samo co co mecz.
Jedynym ktorego ja w tej chwili widze ze nie wymieka w tym wyscigu to K. Durant.
Chlopak sie stara i ma talent ale jeszcze za mlody na ta prestizowa nagrodke.
Tak jest liga.
Taki jest Lebron.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach