Brakowało Ci częstych aktualizacji na e-coachu? Teraz nareszcie się to zmieni, gdyż wprowadziliśmy nowość do naszej oferty. Są nią krótkie codzienne felietony koszykarskie! pisane przez członków redakcji e-coach.pl. Dodatkowo dodaliśmy nowy dział, Wokół kosza.
A już niedługo, zaprezentujemy kolejne nowości na stronie!
Nikt nie może tracić z oczu tego, czego pragnie, nawet kiedy przychodzą chwile, gdy zdaje się, że świat i inni są silniejsi. Sekret tkwi w tym, by się nie poddać.
-Paulo Coelho
Cytat tego znakomitego pisarza skierowany jest nie tylko do profesjonalnych scoutów, ale również do trenerów i zawodników. "Nikt nie może stracić z oczu tego czego pragnie..." To ważne słowa, dla scouta który szuka najlepszych zawodników do swojej drużyny, dla trenera, który ma wyznaczony cel, i dla zawodników którzy muszą dążyć do tego by być jak najlepszym.
"...Sekret tkwi w tym, by się nie poddać" niech każdy przełoży to na swoje własne podwórko.
W drużynie mistrza Polski nie ma człowieka, który byłby odpowiedzialny za wyszukiwanie nowych talentów. Jeżeli nie ma kogoś takiego w drużynie mistrza kraju - można podejrzewać, że nie ma w Polsce ani jednej osoby która pracuje tylko szukając młodych talentów koszykarskich. Wprawdzie są ludzie, którzy zajmują się tak zwanym scautingiem ale nie jest on tym o czym dzisiaj chce napisać.
W drużynie z Sopotu (przepraszam z Gdyni) teoretycznie scoutingiem zajmuje się p. Roman Tymański. Nie mniej, jednak on zajmuje się wyszukiwaniem mocnych i słabych stron zawodników Prokomu, a także przeciwnika. I choć widać, że w tym co robi jest bardzo dobry, bo Prokom niezmiennie jest najlepszy w kraju, to wątpię, żeby miał czas jeździć po Polsce, nie mówiąc już o Europie czy świecie, żeby wyszukiwać młode, zdolne talenty.
Jak więc jest ze scoutingiem koszykarskim w naszym kraju. Wygląda to tak, że co jakiś czas z drużyn z małych miasteczek, najlepsi zawodnicy trafiają do szkółek drużyn pierwszoligowych lub ekstraklasowych. Tam mają szanse pracować u teoretycznie najlepszych trenerów więc może się wydawać, że wszystko jest dobrze.
Moim zdaniem tak nie jest. Owszem wyłapuje się czasem tych najlepszych. A kim są Ci najlepsi? Są albo najwyżsi, albo zdobywają najwięcej punktów. A co z tymi, którzy dają nadzieję, ze kiedyś będą genialni, ale na razie są przeciętni? Oczywiście nie maja szans, bo żaden scout nie jeździ na mecze i nie przygląda się ich grze. Nawet najlepsi obrońcy nie mają szans, bo obrony nie widać w protokole meczowym.
A jak jest z zawodnikami z wiosek i miasteczek, gdzie nie ma drużyn koszykarskich. Grają gdzieś na boiskach przy szkole, niezauważeni przez nikogo. Jakie są, więc szanse w Polsce dla młodego koszykarza na to, że zostanie zauważony i że ktoś po niego przyjdzie? Uważam, że takie same jak na to, że wygram jutro w LOTTO, choć wcale nie zamierzam kupić losu...
Scouting kuleje w Polsce wręcz makabrycznie. Czego potrzeba więc by to się zmieniło? Oczywiście pieniędzy, ale to nie jest temat o którym lubię pisać.
Mam tylko nadzieję, że trenerzy co jakiś czas znajdą tyle czasu, i co najważniejsze ochoty, żeby poszukiwać, żeby odwiedzać małe boiska i być może kiedyś odkryć kolejnego Marcina Gortata.
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Zapraszamy do gry w nowym sezonie e-fb - menadżera koszykówki! Wystarczy zapisać się na naszym forum, aby poczuć emocje związane z prowadzeniem własnej drużyny koszykówki! Oferujemy unikalne zasady, doborowe towarzystwo doświadczonych graczy, prawdziwe statystyki z PLK i mnóstwo koszykarskiej adrenaliny! |